Głos Poszkodowanych - strona główna
Strona Główna | KONTAKT | Forum  
Szukaj w portalu
Cała fraza:
Statystyki portalu
10962321 wizyt od
2006-08-23
 

 
21 użytkowników on-line
 

 
najwięcej 405 użytkowników on-line było 2013-06-25
 

 
artykułów: 227
ostatnio dodany
Ostatnio na Forum
autor: hania
Re: odrzucony sprzeciw od nakazu zapłaty
 

 
Ja też spóżniłam sie jeden dzień od sprzeciwu od nakazu zapłaty i sąd odrzucił mój sprzeciw . Pomyliłam sie w wyliczeniu terminu o jeden dzień i teraz nie wiem co robić , czy mam jeszcze jakąś szansę [...]
więcej »
 

 
Załóż konto na forum
Zaloguj się
Filmy
STOWARZYSZENIE W PROGRAMIE SPRAWA DLA REPORTERA
INNE FILMY
T E M A T Y
TEMATYKA PORTALU

ZAPRASZAMY DO OBEJRZENIA NASZEGO SERWISU.

więcej »
Logowanie
Login:
Hasło:
Oszczędny sąd
Źródło:
Trzcianka Wiadomości
2006-10-19

Oszczędny sąd


Wczoraj poznański sąd okręgowy ogłosił wyrok w sprawie Gerarda Knosowskiego, pilskiego biznesmena domagającego się 32 mln zł odszkodowania za firmę we Wrzacej w gm. Trzcianka, którą stracił podczas rocznego – niesłusznego pobytu w areszcie. Gerardowi Knosowskiemu zamiast tych pieniędzy przyznano tylko 24 tysiące złotych.

Od 1989 r. gra poszła o duże pieniądze. Gdy egzekucje od upadających przedsiębiorstw zaczęły im zlecać sądy gospodarcze, komornicy z nieważnych urzędników z dnia na dzień stali się grubymi rybami. W wielu rewirach pokazuje się wille, jakie wyrosły po upadku miejscowego biznesmena, który miał pecha. Gerard Knosowski dziś wstaje o 4 rano i bierze miotłę. Żeby było ładnie, jak ludzie wstaną. Pracy się nie wstydzi. Nawet wtedy, gdy był biznesmenem, nie chodził w białym kołnierzyku. Sprzątaniem osiedla dorabia do leków. Cukrzyca, nadciśnienie tętnicze, nerwica to skutek 12,5 miesiąca aresztu. Dobrze, że mieszkania w bloku nigdy nie wykupił, bo pewnie i to poszłoby pod komorniczy młotek.

-Gerard Knosowski był niegdyś szanowanym biznesmenem, właścicielem trzech przedsiębiorstw w okolicach Piły. W 1994 r. sędzia sądu rejonowego w Trzciance aresztował go pod zarzutem wyłudzenia kredytów bankowych. Wnioskowała o to miejscowa prokuratura. Gdy siedział, syndyk za 716 tys. zł sprzedał jeden z jego zakładów we Wrzącej w gm. Trzcianka Jerzemu Teichmannowi, małżonkowi pani Eufemii – ówczesnej ambasador Polski na Litwie. W 1998 r. Teichmann odsprzedał zakład niemieckiemu koncernowi Henkel za 20 mln zł.
Po ośmiu latach procesów biznesmen został uniewinniony. Sąd Apelacyjny w Poznaniu wycenił jego krzywdy związane z niesłusznym aresztowaniem na 100 tys. zł. Uznał też, że należy mu się odszkodowanie, którego wysokość będzie uzależniona od przedstawionych dokumentów. Reprezentujący Knosowskiego mecenas Marcin Jerzy Majewski zażądał od skarbu państwa blisko 31 mln zł. Tyle, jego zdaniem, warte były dwa zakłady wraz z parkiem maszynowym, plus kredyty i odsetki, których biznesmen nie mógł spłacić, bo przebywał w areszcie. Wczoraj w Poznaniu ogłoszono werdykt sądu w tej sprawie. Sąd uznał, że wniosek o odszkodowanie był słuszny co do zasady. - Gerard Knosowski nie wykazał jednak związku między aresztowaniem a ogłoszeniem upadłości i zlicytowaniem jego zakładów. Nie udowodnił także, że faktycznie przed osadzeniem w celi miał podpisać kontrakt z niemiecką firmą - argumentował sąd. Sędziwie przyznali przedsiębiorcy inwestującemu na terenie gminy Trzcianka 24 tysiące złotych odszkodowania. Poszkodowany nie krył rozgoryczenia wyrokiem. Liczył, że przyznana kwota będzie dużo wyższa, bo wciąż ma do spłacenia kredyt - prawie 5 milionów, który wziął na rozwój swojej firmy. Pełnomocnik Knosowskiego zapowiedział złożenie apelacji. Jego zdaniem, sprawa będzie miała swój finał w Strasburgu. AP

Gerard Knosowski
poszkodowany
Spodziewałem się innego wyroku. Sąd powinien mi chociaż przyznać tyle zwrotu zadłużenia ile mam długu w bankach. Teraz nawet gdybym chciał spłacić zadłużenie, to i tak nie mogę tego zrobić, bo z czego? Z tych 400 złotych, które zarabiam miesięcznie z żoną na sprzątaniu klatek schodowych?

Roman Sklepowicz
prezes Stowarzyszenia Poszkodowanych przez Systemy Bankowe

W tej sprawie nie trzeba było niczego udowadniać. Firma niemiecka Henkel zdaniem syndyka kupiła to co jest „nic nie warte”, „zniszczone” i „zbankrutowane” za 15 milionów dolarów. A poza tym, kto komu powinien co udowadniać. A przecież to skarb państwa spowodował, że Pan Knosowski ma dziś 49 lat. Miał duży majątek. Dziś zostały tylko długi. On sam jest żebrakiem i sprząta klatki schodowe i osiedle. Kto go do tego doprowadzi? Instytucja wymiaru sprawiedliwości.


mecenas Marcin Jerzy Majewski
pełnomocnik poszkodowanego

Będziemy oczywiście składać apelację. Wyrok wpisuje się niestety w mentalność polskich sadów i sędziów. Nie może być tak aby wymiar sprawiedliwości doprowadzał człowieka do bankructwa. I nie ponosił za to żadnej odpowiedzialności.

 

Cookies
Cookies

Ten serwis używa plików cookie

więcej »
WSPARCIE
WSPARCIE FINANSOWE

więcej »
SPRAWY W TOKU
SPRZEDAŻ DŁUGÓW BANKOWYCH
POZEW DOBRA OSOBISTE
OFERTA UTWORZENIA BIUR PRAWNYCH
PRASA
Najdroższa kobieta Tuska
Oszczędny sąd
Banki nie patrzą komu dają pieniądze
więcej »
Ekspert od banków
Ekspert od banków - Artykuł w Newsweek Polska z 06.05.2007
Moje sprostowanie do artykułu w Newsweek Polska
WITAMY
KONTAKT

Witamy w internetowym serwisie Stowarzyszenia. Jego ostateczny kształt jest dopiero opracowywany. Stowarzyszenie funkcjonuje pod nazwą - STOWARZYSZENIE POKRZYWDZONYCH PRZEZ SYSTEM BANKOWY I PRAWNY.

więcej »
Adres: 60-179 Poznań, ul. Grunwaldzka 222 m. D-1, telefon Prezes Roman Sklepowicz - 0695577491, email: stowarzyszenie@sklepowicz.pl